Przejdź do głównej zawartości

Posty

Camera Obscura - Rubikon 2 by Jaroslav Juřica

Jesli ktoś kocha fotografię i chciałaby poeksperymentować, polecam zrobić własny papierowy aparat (zaprojektowany przez Jaroslava Juřica) i dobrze uwieczniać wiosenne krajobrazy (oj już wkrótce :)). For instruction and printable pdf, visit   here

neighbor's eye /1

Tiruriru.

...poza rożnymi rzeczami nad którymi siedzę przy kompie, wróciłam ostatnio do mojego projektu Love Strangeness , ponieważ znajduję w necie tak wiele różnych przedziwnych i niesamowitych rzeczy, że żal byłoby ich gdzieś nie zachować, a sam projekt nie pochłania dużo czasu. Ludzka kreatywność poraża ilością możliwych kierunków rozwoju. Miło mieszkać w tak różnorodnym świecie. Przytrafiła mi się również pierwsza - zasadniczo zawodowa - kontuzja. Od zbyt intensywnego i wielogodzinne codziennego ściskania myszki nadwyrężyłam sobie ścięgna prawej dłoni, z wyszczególnieniem kciuka. Staram się przerzucić na piórko mojego nowego wacoma, ale ilość urządzeń wyjścia którymi dysponuje wprowadza mnie w stan lekkiego oszołomienia.  Najważniejsze że słońce świeci już w pełni i zdrowo czuć nadchodzącą wiosnę, tylko jeszcze termometr musi zaakceptować ten fakt :)

Gnomi Warsztat

Powoli trwają prace nad Gnomim Warsztatem, na razie jest strona na Facebooku i sklep na Etsy oraz pierwsze produkty. Później będzie się działo :D

Wifi at nights

Stare bajki

Podczas pewnego uroczego popołudnia w pracy umilaliśmy sobie czas słuchaniem bajek muzycznych  z Youtube. Bardzo przyjemy powrót do dzieciństwa, kiedy te bajki towarzyszyły mi przy każdej podróży samochodem (miało się wtyki w Polskich Nagraniach) równolegle z regularnym zadawaniem pytań typu "Tato, a kiedy dojedziemy" lub "Daleko jeszcze?", co zaczynało się gdzieś 10 km za Warszawą. Ponieważ droga nad morze była długa, dodatkowo wymyślaliśmy genezy powstawania nazw napotkanych miejscowości. Pamiętam nawet stare bajki puszczane mi na adapterze. Rodzina obdarowywała mnie również bajkami  w książeczkach, które na zawsze utrwaliły mi się w pamięci, np "Baśń o stalowym jeżu" Jana Brzechwy z ilustracjami  Jana Marcina Szancera. Dla chętnych posłuchania starych bajek polecam: "Jaś i Małgosia" cz I.     i cz II. "Stoliczku, nakryj się" cz I.    cz II.    i cz III. "Kot w butach" cz I. ...

freelancer wieczorową porą

Jako człowiek czerpiący przyjemność z przyzwyczajeń każdego wieczora (prawie) podtrzymuję kontakty z moim komputerem, imając się dorywczo rożnych wyzwań graficznych (pomijając wieczory w które zarobiony majątek wydaję tudzież ewentualnie towarzysko przepijam). Niestety prawdopodobnie nie posiadam dość wewnętrznego zorganizowania by pracować jedynie jako freelancer, choć nie zważając na niepowodzenia nadal próbuję. Tak czy inaczej natrafiłam ostatnio na artykuł o tymże fachu, a raczej o jego wadach i zamieszczam tu link dla osób mających ochotę się doń zniechęcić: 11 rzeczy których nie wiesz o pracy jako freelancer. I może nawet nie chcesz wiedzieć. W sumie jest to dość oczywiste zestawienie, choć nie dla osób niezorientowanych, acz podobne przeszkody napotyka się przy każdej działalności prowadzonej na własny rachunek. Tymczasem pozdrawiam wszystkich przesiadujących przed monitorami wieczorami.